Masakra dwustuletnich dębów w Sochaczewie.

Wycinka drzew w Sochaczewie

 

„Takiego barbarzyństwa związanego z wycinką drzew mieszkańcy Czerwonki Parceli do tej pory nie widzieli. W ciągu zaledwie kilku dni zostało wyciętych kilkadziesiąt rosnących tam dębów. Niektóre z nich mogły mieć nawet 200 lat.

Tego, co się tu stało, nie mogę nazwać inaczej jak barbarzyństwem. To były wspaniałe, stare drzewa. Chodziliśmy tam na grzyby. Niektóre z nich mogły mieć nawet 200 lat. Teraz ich już nie ma, ponieważ właściciel posesji postanowił je wyciąć. Nie wiem, dlaczego to zrobił. Z tego co wiem, chce podzielić ten grunt na działki i je sprzedać. Ale, po co je wycinał. Przecież działka z drzewami, w dodatku dębami, i tak starymi jest dużo więcej warta niż pusty wygon – powiedział nam jeden z mieszkańców osiedla.

Jego sąsiad ma inną teorię dotyczącą wycinki: – Według mnie nie chodziło tutaj o usunięcie drzew w związku ze sprzedażą działek. Po prostu dęby zostały ścięte, aby je sprzedać. Niektóre z nich mają po 140 centymetrów średnicy i 3  metry w obwodzie. Takie drewno, w dodatku dąb, można sprzedaż po 1000 złotych za metr sześcienny. A tych metrów lekko licząc jest ponad setka. Tak że, jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi. Według mnie gdyby nie liberalizacja przepisów dotyczących wycinki drzew, to do podobnej sytuacji by nie doszło. Ale nawet przy takich przepisach ludzie powinni zachować umiar i zastanowić się, co robią – dodaje nasz rozmówca.”

Powyższy cytat pochodzi z ostatniego wydania Expressu sochaczewskiego, który w tej sprawie spotkał się z pracownikami Urzędu Gminy w Sochaczewie. Niestety urzędnicy rozkładają jedynie bezradnie ręce, twierdząc, że nic nie mogą zrobić. Według nowych przepisów jakie weszły w życie w ekspresowym tempie z początkiem 2017 roku, każdy kto nie wykonuje wycinki w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą ma praktycznie dowolność jeśli chodzi o usuwanie drzew ze swojej działki. Taka sytuacja prowadzi niestety do wielu nadużyć, a sama ustawa została napisana na kolanie, bez żadnych poprawek, konsultacji społecznych i w ciągu 3 dni „przepchnięta” przez Sejm i Senat. Do tej pory bez pozwolenia można było wycinać drzewa, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekraczał 35 cm lub 25 cm (w zależności od gatunku).

Jarosław Kaczyński skrytykował ustawę i zapowiedział jej zmianę, co niestety wywołało wręcz odwrotny skutek, tzn. przyspieszyło wycinki, ponieważ każdy chce zdążyć przed ewentualnymi zmianami w przepisach, które nawet jeśli nastąpią nie cofną zniszczeń jakie wywołała szkodliwa ustawa Jana Szyszki.

Źródło cytatu : expressochaczewski.pl

Zdjęcia : Jerzy Szostak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *